Candy board – co to jest i z czym się to je…

Jak się okazuje, candy board stało się tematem zawziętych dyskusji wśród sporej grupy polskich pszczelarzy, którzy zdają się podzieleni co do słuszności stosowania tego pokarmu. Niestety wiele osób zapomina, że jest to jedynie forma karmienia ratunkowego, i powiela mity, pojawiające się wraz z wprowadzeniem owej innowacji na polski rynek.

Candy board to nic innego jak płyta cukrowa, którą stawia się na ramki na przełomie listopada i grudnia. Stanowi ona idealny sposób na zabezpieczenie pszczół przed osypaniem się z głodu. Jest łatwa w przygotowaniu, tania, a do tego bezpieczna dla pszczół.

Jak już wspomniałem, candy board to nie zamiennik zakarmiania na zimę, lecz forma karmienia ratunkowego.

Do przyrządzenia candy board powinniśmy przystąpić już na początku listopada – minimum 4 tygodnie przed planowanym podaniem pokarmu pszczołom, ponieważ gotowy produkt, który włożymy do ula, powinien być twardy i suchy.

Candy board przygotowujemy na zimno. Argument dotyczący konieczności inwertowania cukru dla pszczół jest w tym wypadku dość absurdalny, ponieważ pszczoły miodne robią to samodzielnie dzięki enzymom zawartym w ślinie – wiele rodzajów nektaru ma wysoki poziom sacharozy, a pszczoły przetwarzają je bez najmniejszego problemu.

Aby przygotować 1 płytę cukrową, potrzebujemy 4 kg cukru, 3 łyżki octu winnego (który w tym wypadku działa zarówno jako swego rodzaju spoiwo, ale także w późniejszym czasie wspomaga rozpad sacharozy na cukry proste i sprawia, że płyta staje się atrakcyjniejsza dla pszczół i owady nie usuwają jej z gniazda), a także 400–700 ml wody, której dawkowanie zależy od wilgotności powietrza – należy zacząć od mniejszej ilości płynu i stopniowo uzupełniać do momentu otrzymania pożądanej konsystencji.

Powstała masa powinna być zbliżona teksturą do mokrego piachu używanego do budowy zamków. Jednocześnie warto pamiętać o tym, że im więcej wody dodamy, tym dłużej candy board będzie twardnieć. Po sezonie zimowym pozostałości można wykorzystać do przygotowania syropu wiosennego.

I tu należy raz jeszcze podkreślić, że candy board stanowi formę awaryjnego karmienia zimą. Szczególnie dobrze sprawdza się po niezbyt obfitym sezonie czy też w przypadku słabych rodzin lub późno złapanych rojów.

Trzeba również zaznaczyć, że dzięki temu, iż cukier jest higroskopijny, dobrze sporządzona płyta cukrowa stabilizuje wilgotność w ulu, dlatego w momencie przygotowywania candy board warto pamiętać o zachowaniu odpowiednich proporcji.

Zbyt duża wilgotność może spowodować rozpadanie się płyty. Ja umieszczam candy board na siatce o średnicy oczek wynoszącej 1 cm. Nie ma też obaw przed tym, iż pszczoły nie poradzą sobie z tak twardym pokarmem, ponieważ zarówno wilgoć występująca w ulu, jak i ślina zawierająca odpowiednie enzymy pozwolą owadom doskonale się z nim uporać.

Dużą zaletą zastosowania płyty cukrowej jest także to, że możemy przygotować ją ze sporym wyprzedzeniem i bezproblemowo przechowywać przez długi czas – do momentu, aż zajdzie potrzeba jej zastosowania. Dzięki temu karmienie awaryjne staje się prostsze, a jednocześnie stosując płytę cukrową, nie rozlewamy pokarmu i minimalizujemy ryzyko rabunków.

Drugą istotną kwestią jest, że nawet jeśli temperatura otoczenia spadnie do -10°C, to pszczoły i tak będą w stanie pobrać cukier. Oczywiście zarówno pokarmy w postaci płynnej, jak i stałej mają swoje wady i zalety, jednakże w tym aspekcie candy board je przewyższa.

I tu powinno się wziąć pod uwagę dwie rzeczy: fizykę oraz zachowanie pszczół w różnych temperaturach. Wymiana ciepła w pokarmach stałych znacząco różni się od tego procesu w przypadku płynów: w tych pierwszych molekuły pozostają w jednej pozycji, a samo ciepło przesuwa się z cząsteczki na cząsteczkę w procesie zwanym przewodzeniem; w tych drugich ciepłe cząsteczki poruszają się po całej substancji.

I choć w ciałach stałych sam proces zajmuje sporo czasu, dzięki temu, że substancja się nie miesza, powierzchnia znajdująca się najbliżej pszczół pozostaje wystarczająco ciepła, aby spożyć cukier.

Co więcej, zastosowanie candy board w ulu pozwala także na ocenę matek – rodziny, które w dużej mierze wykorzystują cukier zamiast innych dostępnych zapasów, nie nadają się do dalszej hodowli w naszych warunkach, ponieważ źle rozporządzają zmagazynowanym pokarmem.

Podsumowując, stosowanie candy board jest świetnym rozwiązaniem, które pozwala na ratowanie rodzin zimą, niemniej jednak trzeba wziąć pod uwagę, iż nie zastąpi ono pokarmu. Płyta cukrowa stanowi jedynie uzupełnienie zimowych zapasów.

Artykuł pochodzi: https://pasieka24.pl/index.php/pasieka-czasopismo-dla-pszczelarzy/160-pasieka-5-2018/1855-na-ratunek-pszczolom-candy-board


Artykuł „Na ratunek pszczołom – candy board” ukazał się w czasopiśmie „Pasieka” nr 5/2018, str. 8.

Za zgodą autora: Tomasz Radziwonowski

Dodaj komentarz

Sklep oparty na zasadzie handlu produktami pszczelimi sprzedaż bezpośrednia. Więcej informacji udzielamy pod adres mail sajnog.marcin@dolnoslaskie-miody.pl Zamknij